Odrdzewianie… sukni ślubnej

Dziś odrdzewiam suknię ślubną.

Tak, nie jest to najbardziej tradycyjne z przedślubnych przygotowań 😉

Przypomnę, że swoją suknię kupiłam z drugiej ręki i miała ona na sobie kilka rdzawych plamek powstałych prawdopodobnie od metalowych haftek.

Próbowałam czyścić plamki proszkiem, sodą, cytryną, octem i wszystkim, co tylko wyczytałam na forach internetowych, ale bezskutecznie.

Niestety nigdzie nie trafiłam też na hasło: jak sprać rdzę z sukni ślubnej? 😉

UntitledW końcu postawiłam na chemiczny odplamiacz Dr. Beckmann, którego maleńką buteleczkę kupiłam przez internet za około 8 zł.

Miałam duże nadzieje co do produktu skoncentrowanego na usuwanie konkretnego rodzaju plam. I nie zawiodłam się!

A to już coś, bo ostatnio właściwie wszystko nas zawodzi 😉

pokropiłam plamki odplamiaczem i po niecałej godzinie rdza po prostu znikła.

Tak więc przy haśle „odrdzewianie sukni ślubnej” mogę dziś postawić duży ptaszek! 😉

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s