Pranie sukni ślubnej

Na pytanie: czy warto prać suknię ślubną w pralni chemicznej? odpowiem krótko: nie warto!

Oczywiście wszystko zapewne zależy od rodzaju materiału, wielkości sukienki i jej skłonności do gniecenia się, ale moją lekką, koronkową Cymbeline Dolly Exalto mogłam spokojnie wyprać sobie w domu.

Sukienkę kupiłam z drugiej ręki i po praniu chemicznym, jednak przeleżawszy kilka miesięcy w szafie (zanim została sprzedana) wymagała odświeżenia.

Rozważałam udanie się do pralni chemicznej, jednak naczytałam się o tym, że pralnie często niszczą suknie i nie dają żadnych gwarancji oraz nie uznają reklamacji, wolałam więc nie ryzykować – co innego zdać się na los po ślubie, ale na tydzień przed nie chciałam zostać bez sukienki.

Soapine - the great dirt killer will remove dirt of all descriptions! [front]Sama więc uprałam przykurzony od mierzenia dół sukni w domu w misce i było okej 😉

Po ślubie, gdy suknia nieco ucierpiała po zabawie i plenerze na żaglówce oraz w lesie, szybciutko poleciałam z nią do pralni – jeszcze nie wiem czy będę jaś sprzedawać, ale nie chciałam trzymać brudnej w szafie, poza tym – o tym również gdzieś przeczytałam – zwlekanie z praniem powoduje, że brud się wżera i potem jest tylko trudniej.

Odżałowałam 129,99 zł dla pralni 5aSec (skąd oni biorą te ceny?!) i po tygodniu zjawiłam się po sukienkę. A! Pranie halki było w cenie (chociaż tyle!). Suknia się na szczęście nie zniszczyła (oczywiście miałam paragon z wydrukowanym „BEZ GWARANCJI. NA ODPOWIEDZIALNOŚĆ KLIENTA”), ale również się nie uprała! No dobrze, grudy ziemi prosto z lasu może i odpadły, ale dół był nadal szary…

Tymczasem z halki powychodziły wszystkie usztywniające ją żyłki.

Nie mam pojęcia za co zapłaciłam tyle pieniędzy?! Moim zdaniem efekt był żaden.

Bixby's French Laundry Blue [front]

Drugi raz nie zrobiłabym tego błędu i wyprałabym suknię w pralce na programie do rzeczy delikatnych. Niestety po 7 września przeszkodę stanowiła pogoda, bo bałam się, że w mojej małej kawalerce w pochmurne, deszczowe, niekończące się dni, suknia po prostu nie wyschnie (nie ryzykowałabym z wirowaniem).

W końcu po wizycie w pralni i tak namoczyłam dół sukni w Vanishu i brud zszedł – mogłam zrobić to sama od razu, oszczędzając prawie 130 zł.

No nic, następnym razem… ;p

Dla wszystkich dziewczyn, które rozważają kwestię samodzielnego wyprania sukni, polecam ten artykuł: Jak samodzielnie wyprać suknię ślubną w wodzie, w domu?

Reklamy

2 uwagi do wpisu “Pranie sukni ślubnej

  1. Miałam tę samą suknię, też z drugiej ręki. Wyprałam ręcznie w zwykłym proszku do bieli, potem wrzuciłam do pralki w celu odwirowania. Była jak nowa 😀

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s