Nietradycyjne wesele

Planujecie się pobrać, ale chcecie to zrobić po swojemu? Polska tradycja weselna (a raczej jej współczesna odmiana) nie odpowiada wam w 100%? Spróbujcie coś zmienić! Ja spróbowałam.

Oczywiście nie jestem taką śliczną Chinką...

Oczywiście nie jestem taką śliczną Chinką…

Oto lista kilku odstępstw, które miały miejsce na moim osobistym ślubie i weselu, odstępstw, dzięki którym czułam się sobą i spędziłam ten dzień szczęśliwie:

Planowanie wesela

Kto powiedział, że wesele trzeba planować co najmniej rok? Nam wystarczyły niespełna dwa miesiące,

Miejsce

Ślub odbył się w małej wiejskiej parafii nad mazurskim jeziorem (nie było to miejsce zamieszkania ani moje ani pana młodego, nie była to też bardzo wielka ekstrawagancja, gdyż z Mazur pochodzimy).

Akordeon

Nie, „z domu” nie wyprowadzał nas pan z akordeonem (spośród polskich tradycji ta przerażała mnie najbardziej).

... a mój mąż wysokim Azjatą ...

… a mój mąż wysokim Azjatą …

Przygotowania

Przygotowania do ślubu odbywały się w hotelowym pokoju, gdyż z powodu odległości musieliśmy dojechać do miejsca przeznaczenia dzień wcześniej.

Pojazd do ślubu

Do ślubu poszliśmy na piechotę, gdyż podwórko kościoła graniczyło z podwórkiem restauracji (i hotelu zarazem) – uf, problem ze strojeniem samochodu mieliśmy z głowy!

Świadkowie

Moją druhną był mój brat, a drużbą narzeczonego – jego brat (zero ryzyka, że świadkowa przyćmi nas swoją kreacją 😉

Pierwszy taniec

Nie było pierwszego tańca (to znaczy wiadomo, że w końcu któryś musi być tym pierwszym, ale na naszym weselu pierwszą zagraną przez zespół piosenkę zatańczyliśmy w kółeczku z dzieciakami).

Zabawy weselne

Nie było zabaw, ale goście bawili się jak szaleni przy coverach polskiej i zagranicznej muzyki rockowej oraz, jak to na Mazurach, przy szantach.

... ale chciałam umilić Wam czytanie ładnymi zdjęciami.

… ale chciałam umilić Wam czytanie ładnymi zdjęciami.

Oczepiny

Nie było oczepin – nie dzielę się bukietem! 😉

Podziękowania

Nie było oficjalnych podziękowań dla rodziców na środku sali, ale już na odchodne otrzymali od nas wielki kosz upominkowy (winko, słodycze, kawa).

Weselne menu

Jednym z weselnych dań były pierogi (ruskie, z mięsem i z kaszą gryczaną – mniam!).

Tort weselny

Nie było tortu!!! Osobiście uważam, że torty są fajne i nawet w tej chwili chętnie bym jakiś pochłonęła, ale… nie zdążyliśmy ogarnąć tematu 😉 Za to był kącik z ciastami, a po obiedzie goście dostali szarlotkę na ciepło z lodami.

Czas

Impreza trwała około 5 h – mniej więcej od 18 do 23.

Wszystkie "azjatyckie" zdjęcia, które pojawiają się na moim blogu, pochodzą z tego źródła: http://www.flickr.com/photos/wswed/

Wszystkie „azjatyckie” zdjęcia, które pojawiają się na moim blogu, pochodzą z tego źródła: http://www.flickr.com/photos/wswed/

Co było, a być nie miało

Żeby nie było, kilka tradycji – choć nieporadnie – udało się nam zachować:

Miało nie być powitalnego szampana, ale narzeczony zorganizował go w dniu wesela, bo ostatecznie uznaliśmy, że to miły akcent wprowadzający,

Miało nie być chlebka i soli, ale właściciel knajpy zaoferował je za darmo, więc ochoczo przystaliśmy na to,

Miało nie być zespołu, ale wykruszyło nam się tylu gości (zapraszaliśmy ich na „uroczysty obiad” – to ich chyba spłoszyło), że postanowiliśmy wynająć band polecany przez restaurację. Nie była to typowo weselna kapela, tylko panowie z naprawdę ładnymi głosami talentem, grający często na żywo w klubach i restauracjach.

Właściwie to miało nie być wesela, ale okazało się, że panowie z gitarami mający przygrywać do posiłku porwali tłumy, a kelnerzy ustawili stoły tak zmyślnie, że było gdzie tańcować. Tłum stanowili nie tylko nasi goście, wszak restauracja nie była zamknięta i z doskoku dołączali się do nas mazurscy turyści.

Bardzo jestem ciekawa, co was mierzi we współczesnej idei ślubu i wesela i z czego chcielibyście zrezygnować lub może już zrezygnowaliście? Napiszcie o tym w komentarzach!

Reklamy

6 uwag do wpisu “Nietradycyjne wesele

  1. Bardzo mi się podoba Wasz ślubi to , że zrobiliście to po swojemu. Ja za kilka miesięcy wychodzę za mąż i też chcę uroczysty obiad zamiast wesela i trochę to wszystko bardziej po mojemu zrobić 😉 Pozdrawiam

    • Bardzo dziękuję za miły komentarz! Wystarczy być w zgodzie ze sobą i wszystko jakoś się samo układa. Życzę powodzenia, a jeśli masz ochotę – zapraszam do podzielenia się swoim pomysłem na nietradycyjne wesele 🙂

  2. Mnie mierzi przede wszystkim to, że większość tych ogromnych wesel jest drobiazgowo planowana na 2 lata wcześniej – a na każdym kroku spotyka się tam totalne zgrzyty, niestrawne miksy tradycji polskich i zachodnich albo jakieś dziwne „miejskie” reinterpretacje pięknych ludowych zwyczajów. Nie rozumiem tego i nie zrozumiem. (Przepraszam, to znowu ja, już uciekam i obiecuję wrócić, jak zdam ostatni egzamin!)

    • Przede wszystkim: powodzenie na egzaminie! 🙂
      Moim skromnym zdaniem plan organizacyjny wesela rozłożony na dwa lata to strata czasu i nerwów. Jak się okazuje, to wcale nie jest konieczność 🙂 Spontaniczne decyzje są najlepsze!

  3. Ja zrezygnowałam chyba ze wszystkiego z czego można było zrezygnować 😉
    To znaczy nie było wesela. Ślub był tylko dla rodziców i rodzeństwa, a później obiad itp. w restauracji. I mimo pozorów nie wyszło wcale tak tanio, bo dzięki temu na niczym nie oszczędzaliśmy. Nie lubimy być w centrum zainteresowania, więc po prostu stwierdziliśmy, że nie będziemy się męczyć ;). Rodzinie i znajomym wysłaliśmy butelki z winem i powiadomienia o dacie ślubu… Rodzice stwierdzili, że jak to tak można- cóż, widocznie można 😉

    • No i wielkie brawa! Wszystko można, potrzeba tylko troszkę odwagi – ale naprawdę „troszkę”, bo ja sama do buntowników nie należę. Powtórzę to po raz któryś: wystarczy iść za głosem serca 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s