Twoje idealne wesele

Tak, macie rację, nie ma przepisu na wesele idealne, ale każdy z nas może mieć wesele idealne dla siebie. Zorganizować takie przyjęcie to zadanie banalnie łatwe i niezwykle trudne zarazem.

idealne-wesele

Fot. Lara Cores (Flickr.com)

Dlaczego łatwe? Bo wystarczy iść za głosem serca!

Dlaczego trudne? Bo bardzo trudno iść za głosem serca!

Dlaczego trudno jest iść za głosem serca? Bo w fale jego głosu wcinają się uwagi, przytyki, fochy, dąsy i znaki zapytania osób żywo w nasze przyjęcie zaangażowanych – głównie rodziny.

„Jak to nie zrobicie tradycyjnego wesela?”, „Beżowe buty do ślubu? Czy ja wiem…”, „Nie ma wesela bez tortu!”, „Macie już zespół?”, „Lepiej się pospiesz z szukaniem sukni”, „Ja bym nie chciała sukni ślubnej po kimś”, „Ciotka Zosia musi być zaproszona”, „To ja nie przyjadę!”, „Dlaczego tak daleko?”, „Dlaczego nie w swoim mieście?”, „Brat będzie świadkiem?! Czemu nie siostra?!” – i takie tam… nie sposób spamiętać wszystkiego.

Jasne, nie da się każdemu dogodzić, ale takie „życzliwe” uwagi potrafią napsuć krwi każdej, nawet najbardziej zdeterminowanej pannie młodej. I jeśli nawet nie odwiodą jej z obranej ścieżki, to skutecznie pomogą w nią zwątpić – taka metaforyczna kosa pod nogi.

Żeby zorganizować idealne wesele, trzeba być twardym, odważnym i mężnie walczyć o swoje albo… puszczać wszystko mimo uszu – a niestety nie w każdej rodzinie jest to możliwe.

U mnie sprawdził się sposób z uszami. Nie jestem specjalnie asertywna i odważna, ale nie istniała siła, która skłoniłaby mnie do zorganizowania biesiady na tradycyjną modłę. Nie byłam też przesadnie ekstrawagancka, po prostu wybrałam miejsce, menu, zespół, suknię i formę, które mi się najzwyczajniej w świecie podobały i w których czułam się dobrze. Chociaż nie… forma wesela nie była ustalona z góry, ono potoczyło się samo, zupełnie spontanicznie, w rytm przyjemnej muzyki i smacznych potraw, a nie głośnego pana z mikrofonem.

Życzę Wam wszystkim, aby się Wam udało zorganizować swoje wesele idealne! 🙂

Reklamy

9 uwag do wpisu “Twoje idealne wesele

    • To jest niesamowite, trochę wręcz fascynujące, że teściową w ogóle obchodzi kwestia butów panny młodej 🙂 Słyszałam o sytuacjach, gdy „starszyzna plemienna” wręcz zabraniała dziewczynie włożyć kolorowe buty czy krótką suknię ślubną.

  1. Jeju… przeraził mnie trochę początek tego wpisu… bo w weekend wybierałam salę i chwilę rozmawiałam z mamą o sukni. Tata zaczął kręcić na datę „w maju to ja nie mam czasu bo mam najwięcej roboty”, „ta sala jest za daleko” (a sam proponował wcześniej salę oddaloną o identyczną odległość tylko w drugą stronę, a niby mężczyźni są logiczni…), a mama wypaliła z wypożyczeniem sukni ślubnej… i jak tu się nie załamać? 😦

    • Trzeba wpuszczać jednym uchem, a wypuszczać drugim 😉 Zawsze ktoś będzie miał alternatywną wizję naszego ślubu i wesela, ale naszym zadaniem jest postępować w zgodzie ze sobą – tylko wtedy możemy być szczęśliwi. Rodzicom można wybaczyć ich „propozycje”, na pewno nie warto się kłócić i denerwować. Przygotowania to jeden z etapów zaślubin i warto zadbać o same dobre wspomnienia z tego okresu 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s