Lista moich ślubnych wariactw

Zorganizowałam swój ślub w pospiechu i z pewnością nie były to przygotowania przemyślane, dobrze zaplanowane i racjonalne. Oto lista moich ślubnych wariactw:

slubny-amarant

Fot. Sean Davis (Flickr.com)

1) Nieco ponad miesiąc

Ostateczną datę i miejsce ślubu ustaliliśmy na korytarzu USC dokładnie na miesiąc i tydzień przed wielkim dniem. Ale o ślubie myśleliśmy już wcześniej i mieliśmy na oku dwie lokalizacje 🙂 Czytaj dalej

Zamiast wesela

Ślub bez wesela? Kto to słyszał!

Co zamiast tradycyjnego wesela?

Obiad lub przyjęcie zamiast wesela?

Ojjj długo się zastawialiśmy jak to ugryźć.

Właściwie przez ten dylemat sporo zwlekaliśmy ze ślubem!

To przykre, że brak pomysłu na imprezę może sparaliżować postęp związku, ale rzeczywistość okazała się nieubłagana: jakby nie było, doniosły akt związania się na wieki trzeba jakoś zorganizować, a każdy pomysł niestety miał jakieś luki, których nijak nie umieliśmy wypełnić i wracaliśmy do punktu wyjścia.

Główny szkopuł tkwił w tym, że nie chcieliśmy tradycyjnego wesela. Można by uciec na wyspy i pobrać się na jakiejś plaży, ale w naszym przypadku to nie wchodziło w grę, bo jednak chcieliśmy mieć przy sobie rodzinę i przyjaciół.

Bashful Bride Czytaj dalej