Pójdziem na jagódki, wysmarujem bródki…

Czyli o karmieniu się tortem weselnym.

Przyznam, że to jeden z weselnych „zwyczajów”, którego bardzo nie chciałam wcielić w życie na swoim przyjęciu.

torcik

Fot. Ray Smith (Flickr.com)

Wydaje mi się, że rozumiem mniej więcej sens tej czynności: pierwszy symboliczny kawałek tortu i wzajemne „jedzenie sobie z dzióbków” – jest dobrobyt, jest współpraca, jest rodzinna harmonia…
Czytaj dalej

Reklamy